Jakiś czas temu poprosiła o zrobienie naszyjnika szydełkowego. Na wzór takiego, który już robiłam. Były to różyczki w kolorze pastelowego różu. Ona chciała, żeby różyczki były w kolorze czerwonym.
Tylko, że Ona lubi maki. Więc zamiast róż są maki ... oczywiście ... czerwone :).
Pierwszy zrobiony z korali ceramicznych i filcowych. Te filcowe dawno temu ukręciłam i nie znalazły zastosowania.
Drugi jest dla mnie, bo taki akurat jest potrzebny :). Jest pod samą szyję. Na ostatnim zdjęciu chciałam tylko pokazać go z kolczykami.
Od jakiegoś czas myślałam o takim naszyjniku a'la śliniak ;) z kompozycją kwiatkowo-listkową.
I tak sobie dłubałam i dłubałam, raz to, a potem tamto ... ponaszywałam i wyszło takie coś :).