Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lutego 2013

Kamee po mojemu oraz zabawa w "podaj dalej"


Akrylowe kamee plus jakieś sznureczki, koronki i parę koralików.
Wykorzystałam tu trochę techniki sutaszowej i przyznam szczerze, że nie jest to wcale takie proste, na jakie mogłoby wyglądać.  Niby szyć ręcznie potrafię, ale ... :).























Poza tym wzięłam udział w zabawie "podaj dalej".

Od Olimpii otrzymałam taki oto wspaniały podarunek:




Przy okazji prezentacji wspaniałej filetowej serwety od Olimpii sfotografowałam kamee :).







Takie śliczne ptaszynki są na serwecie. 


I teraz ... co by tradycji stało się za dość, OGŁASZAM u mnie zabawę w "podaj dalej".


Zasady:

Jest to zabawa dla posiadających bloga.

Pierwsze trzy osoby, które napiszą komentarz pod tym postem i wyrażą chęć wzięcia udziału z zabawie dostaną ode mnie małe podarunki.

Po otrzymaniu podarunku ode mnie na swoich blogach zorganizują takie zabawy.

Serdecznie zapraszam :)


sobota, 15 grudnia 2012

Zazdrostka, pizza, Janioł

Dawno temu mówiła sobie, że kiedyś zrobię do kuchni zazdrostkę szydełkową.
Zrobiłam :).
Skończyłam jeszcze w lecie, ale nie od razu powiesiłam.
Od dziś wisi i cieszy moje oko.




Te na wykałaczkach w doniczkach to moje niedokończone bombki. Czekają na polakierowanie i ustrojenie.










W dniu dzisiejszym Antonina namówiła mnie też na zrobienie pizzy pomidorowej z przepisu Cecylki Knedelek.  Książki kucharskie z Cecylkowymi przepisami są bardzo fajne. Moja Tosia jest fanką Cecylki i wszystkich mieszkańców Starego Knedelkowa :).







Przepis prosty, a pizza pyszna :).


A na koniec szczerbaty Janioł w postaci mojej Antki :). Zdjęcie zrobione tuż. I-wszy etap Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek. Dodam z dumą, że dzieci z naszego przedszkola, a w tym Tosia przeszły do II-ego etapu.






Pozdrawiam :)

środa, 5 grudnia 2012

Bombki dziergane

Trochę wcześniej w tym roku zabrałam się za dzierganie bombek. Po raz pierwszy użyłam do usztywniania preparatu Poverpol. I stwierdzam, że do usztywniania bombek jest bardzo dobry.
I w ogóle wszystko fajnie, gdyby nie te balony, a raczej powietrze, które chce się z nich koniecznie wydostać. Najpierw się człowiek namęczy, żeby dopasować schemat do jakiegoś wymaganego "bombkowego" kształtu ( nie wierzcie do końca gotowym schematom ), a potem podczas schnięcia poverpolu z balona zaczyna uchodzić powietrze i forma się zniekształca. Ale na szczęście nie było aż tak tragicznie.


Pokazuję niektóre z nich. 









Tutaj bombki jeszcze przed ustrajaniem :)















Pozdrawiam serdecznie :)

piątek, 2 listopada 2012

Szyjogrzej dla Tosi

Znalazłam w domu motek dawno zakupionej włóczki Himalaya Padisah. Bardzo lubie robić z tej przędzy. Nie jest zbyt wydajna, więc musiałam zrobić coś niedużego.
Udziergałam na Antoniny golfik szyjogrzej.









Z resztki włóczki i drewnianych koralików powstała broszka.




















































Pozdrawiam :)


niedziela, 21 października 2012

Na głowę - przygotowania do chłodów

Jakiś czas temu udało mi się kupić w lumpie trzy moteczki po 5 dag granatowej wełny ... 100% merino wool. Po "całe" 3 zł za motek :). "Nić wełny" dość gruba, bo 5dag/ 51m. Na luźny beret za gruba, więc zrobiłam czapkę w stylu czapki poppy. Z racji grubości wełny musiałam nanieść pewne poprawki do opisu.





































A na czas przejściowy udziergałam cienki delikatny berecik- placek z resztki włóczki jaka mi została z szala Dragonfly Wings. W prosty ścieg słupkowy wplotłam szklane koraliki.






Pozdrawiam :)

sobota, 13 października 2012

Coś tam "działam" - podusie

Dawno nic nie pokazywałam.
Czas wakacji nie bardzo służy takim "działaniom" robótkowym. Tym bardziej, kiedy gdzieś się wyjeżdża.
Nie lubię robić "na siłę" ... tak, żeby koniecznie mieć coś do pokazania na blogu.

Podczas wizyty u cioci w Krakowie lubię odwiedzać fajnego lumpa, w którym mogę kupić fajne tekstylia do domu za całe 14 zł/ kg :). Wśród moich ostatnich zakupów znalazły się tak zwykłe dwie poszewki na poduszki w kolorze ecru z płótna lnianego. Nic specjalnego, pomyślałam sobie, jednak kupiłam, bo przecież jakoś można je "ustroić".












Muszę teraz przypilnować, że Pepa nie "zbezcześciła" tych poduszek, jak tej mojej ulubionej różanej :).


czwartek, 28 czerwca 2012

Czas przedwakacyjnych pożegnań i podziękowań

Czas wakacji przyszedł. Dzieci na dwa miesiące zakończyły kolejny rok edukacji. Nie ma się co oszukiwać. Nasze dzieci jednych nauczycieli pożegnają z ulgą, a za drugim na pewno na którymś tam etapie zatęsknią.
Moja Tosia trafiła na wspaniałe babeczki :). 
W ramach podziękowań dla pań nauczycielek, czy instruktorek przygotowałam małe upominki.

Podkładeczki pod filiżanki w kolorze białym i ecru.












































































I jeszcze mój debiutancki "słodki bukiet".

Zachwycały mnie zawsze bukiety Ewy z "Zakątka dzieciątek". Jej pomysły. Stąd chyba próba takiego bukietu :).











































było ...

Related Posts with Thumbnails