A więc jak sobie tak czasem wędruję po blogach Dziewiarek i widzę takie śliczne szale i chusty, to aż mnie świerzbi, żeby złapać druty. I złapałam. A jak!
I to za jaką chustę się wzięłam. Zwą ją Semele. Dziewczyny od chust, wiedza o co chodzi. Niestety, zaniechałam :), bo schemat w sieci krążący jest dla mnie mało czytelny. I to ze względu na jakość (strasznie mały) i z braku spolszczenia konkretnego.
Zanim jednak wzięło mnie na chustę "drutową" zaczęłam szydełkową. Nie wypadło zostawić.
Dokończyłam.
Na drutach mam taką prościutką ... o niezbyt skomplikowanym ażurowym wzorze.
Po porady odn. chusty ażurowej robionej na drutach zapukałam do Trilli.
A to prosta chusta szydełkowa. W sumie nic specjalnego. Jak ją skończyłam i rozłożyłam, to sobie pomyślałam, że chyba trochę przesadziłam. Bo ma 267 cm długości. Tylko to jest taka szalo-chusta, bo w najszerszym miejscy ma tylko 65 cm.
Tył:
środa, 29 lutego 2012
niedziela, 26 lutego 2012
Trochę składaków
Fajnie byłoby samemu robić biżuterię od podstaw. Ale jak się nie ma odpowiedniego szkolenia i narzędzi ... pozostaje składanie.
Grafiki w tych gotowych zawieszkach są bardzo niedbale powklejane. Dlatego zanim użyję takiej zawieszki obklejam kontur grafiki np. sznureczkiem.
Dziękuję za wytrwałość w oglądaniu.
Pozdrawiam :)
Grafiki w tych gotowych zawieszkach są bardzo niedbale powklejane. Dlatego zanim użyję takiej zawieszki obklejam kontur grafiki np. sznureczkiem.
Dziękuję za wytrwałość w oglądaniu.
Pozdrawiam :)
środa, 22 lutego 2012
Wieszak - przeróbka
Kupiony za całe 4 zł w lumpeksie. Jest dość spory, bo ma 48 cm szerokości.
Będzie wisiał w przedpokoju, dość nisko, żeby Tosia mogła sama wieszać swoje kurtki.
Całkiem niedawno wyglądał tak:
Tu w rozbiórce.
Teraz wygląda tak:
Moja kolejna próba z masą strukturalną. Nie miałam kupnej, więc zrobiłam sama. Klej wikol plus jasna farba plus kasza manna.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie :).
Będzie wisiał w przedpokoju, dość nisko, żeby Tosia mogła sama wieszać swoje kurtki.
Całkiem niedawno wyglądał tak:
Tu w rozbiórce.
Teraz wygląda tak:
Moja kolejna próba z masą strukturalną. Nie miałam kupnej, więc zrobiłam sama. Klej wikol plus jasna farba plus kasza manna.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie :).
wtorek, 21 lutego 2012
Klucznik ... bo ciągle gdzieś te klucze pogubione
Zamiarowałam sobie taką szafeczkę na klucze ozdobić już dawno. Odleżała swoje i się doczekała. Oczywiście ściorana, co by wyglądała na starą. Do ozdobienia wykorzystałam znaleziony w sieci deseń, który "przetransferowałam" na szafkę.
Oto moja wizja szafeczki na klucze :).
Najpierw się szlifuje ... te wszystkie zadziorki, nierówności. Potem maluje ... ciemnym, następnie można "poświeczkować" np. na rantach. A potem jasnym tak, żeby dobrze pokryło. Jak już dobrze pokryte to heja! zdzieramy, domalowujemy te niby co to już tak zaszyły, że się ich wyczyścić nie da. I można pomyśleć ... "jaki to ma sens?". A no ma, przynajmniej dla mnie. Efekt uroczego starocia :).
Pozdrawiam
Oto moja wizja szafeczki na klucze :).
Najpierw się szlifuje ... te wszystkie zadziorki, nierówności. Potem maluje ... ciemnym, następnie można "poświeczkować" np. na rantach. A potem jasnym tak, żeby dobrze pokryło. Jak już dobrze pokryte to heja! zdzieramy, domalowujemy te niby co to już tak zaszyły, że się ich wyczyścić nie da. I można pomyśleć ... "jaki to ma sens?". A no ma, przynajmniej dla mnie. Efekt uroczego starocia :).
Pozdrawiam
poniedziałek, 20 lutego 2012
Ławeczka
Stało to takie niby ładne, ale bidne, bo oszpecone przez jakiegoś Chińczyka (sorry, ale made in china) , to chyba przez Chińczyka i rasistką nie jestem, ale ... stało ... było czarne, a liście takie zielone, niby jakieś przebarwienia były. Ale forma bardzo mi się spodobała, bo lubię takie ciekawe miniatury. Sobie myślę: "wezmę za te parę groszy i po swojemu zrobię.
Oczywiście z "przecierkami", no bo takie lubię, że to niby podstarzałe mocno ;).
No i mam kolejną pierdułkę na półkę taką w moim ulubionym stylu :).
Kilka rzeczy jeszcze się lakieruje. Bo jak decou, to taśmowo ... u mnie powstaje. Taki system :).
Pozdrawiam.
Oczywiście z "przecierkami", no bo takie lubię, że to niby podstarzałe mocno ;).
No i mam kolejną pierdułkę na półkę taką w moim ulubionym stylu :).
Kilka rzeczy jeszcze się lakieruje. Bo jak decou, to taśmowo ... u mnie powstaje. Taki system :).
Pozdrawiam.
niedziela, 12 lutego 2012
Ona lubi maki
Jakiś czas temu poprosiła o zrobienie naszyjnika szydełkowego. Na wzór takiego, który już robiłam. Były to różyczki w kolorze pastelowego różu. Ona chciała, żeby różyczki były w kolorze czerwonym.
Tylko, że Ona lubi maki. Więc zamiast róż są maki ... oczywiście ... czerwone :).
Justyś, czy taki może być?
Tylko, że Ona lubi maki. Więc zamiast róż są maki ... oczywiście ... czerwone :).
Justyś, czy taki może być?
czwartek, 9 lutego 2012
Wianek uniwersalny
Sklecony na szybko.
W czasie świątecznym zdobił drzwi wejściowe.
Teraz wisi na ścianie. Całkiem zapomniałam o pokazaniu go.
Uniwersalny, bo nie wygląda jak typowo bożonarodzeniowy. U mnie będzie wsiał sobie na ścianie cały czas :).
Cześć elementów ręcznie robionych ... jak elementy z masy solnej i kulki-bombki ażurowe. Baza wianka kupiona. Kawałek koronki klockowej, kilka perełek, pistolet klejowy i jest wianeczek :).
W czasie świątecznym zdobił drzwi wejściowe.
Teraz wisi na ścianie. Całkiem zapomniałam o pokazaniu go.
Uniwersalny, bo nie wygląda jak typowo bożonarodzeniowy. U mnie będzie wsiał sobie na ścianie cały czas :).
Cześć elementów ręcznie robionych ... jak elementy z masy solnej i kulki-bombki ażurowe. Baza wianka kupiona. Kawałek koronki klockowej, kilka perełek, pistolet klejowy i jest wianeczek :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)































