piątek, 30 lipca 2010

Pamięci Ryśka ... zm.30 lipca 1994 roku








Ryszard Henryk Riedel urodził się 7 września 1956 r. w Chorzowie

Przygoda Ryśka z muzyką rozpoczęła się w 1969 roku. Miał on wówczas 13 lat. Dostał od kogoś składankę Beatlesów, mama musiała więc dokupić do kompletu gramofon. Wtedy zaczęło się słuchanie oraz śpiewanie całymi godzinami. W tym samym roku, w lecie, miał też miejsce pierwszy publiczny występ Ryśka. I jego pierwszy sukces. Zdarzyło się to na obozie harcerskim w Piaskach pod Będzinem. Rysiek podczas konkursu zastępów, zaśpiewał "Yellow Submarine" i "You've Got To Hide Your Love Away", zdobywając "sprawność śpiewaka". Utwory te zaśpiewał po norwesku, czyli udawanym angielskim.

Po śpiewie na konkursie zastępów, odbyły się kolejne występy. Następne koncerty Rysiek dawał na łąkach pod Tychami. Rysiek (zwany "Rygiel") razem ze swoim kumplem (zwanym "Pudel") 'grali' na gitarach własnoręcznie zrobionych ze sklejki - gitarach z namalowanymi strunami..

Po roku 1970, poszerzył grono swoich idoli o Breakout, przyładował Bluesem. Po fascynacjach polskimi wykonawcami przyszedł czas na zagranicznych - Free i The Doors . Z czasem krąg fascynacji poszerzał się, o Claptona z Cream i bez Cream, o Klan, o The Allman Brothers Band, co dla członka Dżemu jest naturalne, o Zeppelinów oraz o Stonesów. Stonesami zaraził Rysia Krzysztof Kałużny - kolejny kolega i zbieracz płyt.

Do zespołu - jeszcze nie DŻEMU – dotarł jesienią 1973 roku. Pojawił się na próbie gdzie został poproszony o zaśpiewanie, to była pamiętna próba.

Tak Ryszard Riedel "wbił" się w DŻEM.
Rola Ryszarda Riedla nie ograniczała się do: śpiewania, grania na harmonijce, łatania i klejenia składu zespołu, edukacji muzycznej młodszych kolegów. Ta rola jeszcze wzrosła, kiedy zaczął pisać teksty, a nawet spółkomponować. To był w dziejach DŻEMU moment przełomowy. Zanim Rysiek stał się gwiazdą, rozpędzona kariera DŻEMU zaczęła zwalniać, a prawdę mówiąc została niemal zatrzymana. W latach 1983 - 1984 kapeli, groził ponowny rozpad, tym razem ostatni. Wszyscy z Ryśka chcieli uczynić solistę, albo przemeblować kompletnie zespół. Rysiek został w starym DŻEMIE - już niedługo, bo od 1985 roku zespół stał się wielką gwiazdą polskiego rocka. Stary DŻEM od tamtej pory, okazał się nowym DŻEMEM.

Ciężkie używki pociągały Ryśka Riedla od bardzo dawna. Palić - i to dużo - zaczął już w szkole podstawowej. zaprzyjaźnił się z alkoholem w przeróżnych postaciach. Picie alkoholu, znudziło Ryśka, zaczął on brać narkotyki (właśnie to one go zabiły).

Wiadomość o odejściu Ryszarda Riedla trafiła do mediów w poniedziałek 1 sierpnia.
Przyczyną śmierci okazała się niewydolność serca. Najpierw wystrzeliła w lokalnych rozgłośniach na Śląsku. W telewizji zareagowała "Panorama". Potem inne programy, audycje, redakcje... To plus poczta pantoflowa - bo żadne z wiadomości nie rozchodzą się tak szybko jak złe, tragiczne - sprawiło, że 3 sierpnia na cmentarz w Wartogłowiu dzielnicy Tych gdzie odbył się pogrzeb, przyszły tysiące osób.

4 komentarze:

  1. to był fajny chłopak.....chociaż miał swój świat,bardzo swój....

    OdpowiedzUsuń
  2. fajni szybko odchodzą, bo nie potrafią się odnaleźć

    OdpowiedzUsuń
  3. to prawda...
    a i często słabi są, psychicznie.... i to ich gubi:(
    szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety...ale to co stworzył zostało..i stał się legendą.

    OdpowiedzUsuń

było ...

Related Posts with Thumbnails